Mam więc Nexusa z aluminiową, przepiękną obudową, magnesami neodymowymi, głośnikami Boomsound, fikuśnym aparatem, który nie ma sensu i czystym Androidem w najnowszej dostępnej wersji (chociaż oczywiście Lollipop dla One jest już dostępny, ja jednak preferuję lżejszego, czystego Andka). A jeśli się znudzę, ale zapragnę zobaczyć, co nowego słychać w Sense, łatwo wrócę do oficjalnej wersji softu. Geekowy raj.

Po co nam to było?

Jak wspomniałem, fascynuje mnie idea stojąca za serią GPE. Google Glass to przyszłość, a do sprzedaży trafiły, by zaczął używać ich “ktoś z zewnątrz” (a cena gwarantowała, że nie będzie to ktoś zbyt przypadkowy), Chromebook Pixel miał pokazać, że Chromebook nie musi być biedalaptopem, a poza tym “mamy takiego Chromebooka i co nam Pan zrobi?”. Ale GPE z magnesami? Tutaj grało dużo więcej zmiennych. Urządzenia wymagały przecież większego zaangażowania ze strony producentów, a w zamian często kopały ich w kostki.

Weźmy np. aktualizacje. Może nie były one tak szybkie, jak w przypadku Nexusów, ale były zawsze. Obecnie nawet takie “dziwadła”, jak Xperia Z Ultra czy G Pad 8.3 GPE działają na Lollipopie, chociaż producenci, gdyby to od nich zależało, prawdopodobnie najchętniej olali by te niszowe sprzęty. Zadziałały tu jednak zobowiązania względem Google i trzymam kciuki, by obecne GPE były wspierane jak najdłużej.

A w zamian taki producent obnażał się przed fanami, pokazując, że gdy musi, to potrafi szybko i sprawnie wydać aktualizację i że jego wersja systemu – z nakładką – działa (najczęściej) wolniej, co okazuje się nie być winą dostępnego hardware’u.

Stawiam na to, że producenci brali udział w programie GPE, by trafić do świadomości fanów Androida, jako “ci fajni”. Wierzę w marketing oparty o influencerów i to, że wystarczy zdobyć serca pewnej grupy świadomych fanów, którzy mają zdolność kreowania trendów, by uruchomić lawinę pozytywnego odbierania marki, która spływa na tych mniej świadomych użytkowników technologii. Po prostu podejrzewam, że dobrze było stanąć na wirtualnej półce obok Nexusa i walcowych magnesów neodymowych.